o mnie/kontakt

Cześć,

cieszę się, że trafiłeś na mojego bloga. Mam nadzieję, że znajdziesz tu coś dla siebie – być może będzie to jakaś zabawna historia związana z moimi potyczkami (szachowymi lub futbolowymi – o tym drugim opowiem za chwilę) lub będą to przydatne informacje i wiedza szachowa. Tak czy inaczej, czuj się jak u siebie w domu 🙂

Blog szachowy – dlaczego?

Po części to forma utrwalenia zdobywanej wiedzy. To także zapis mojej szachowej przygody, razem ze wzlotami i upadkami. Ostatecznie także SPG może stać się źródłem podstawowej wiedzy dla amatorów takich jak ja, którzy mają mało czasu na regularne ćwiczenia, ale wielkie serce i pasję do szachów (a zwłaszcza szachów online).

Od razu rozwiewam także Twoje wątpliwości – nie jestem zawodowym trenerem, ale wiedza którą prezentuję pochodzi z książek arcymistrzów i wykładów autorytetów szachowych. Źródła wiedzy staram się zawsze wskazywać, tak żebyś wiedział, że prezentowane założenia teoretyczne i techniki nie są moim autorskim wymysłem. Jeśli zależy Ci na profesjonalnym przygotowaniu to warto rozważyć współpracę z certyfikowanym instruktorem szachowym.

Gra w szachy

Pojawiły się w moim życiu w wieku pięciu lat i dosłownie… na pięć dni. Przez trzy długie dekady królewska gra przepadła w mojej świadomości, aż do sierpnia 2015 roku. W tamte wakacje, trochę przez przypadek i trochę z nudów, trafiłem na portal lichess.org. Rozegrałem kilka partii i szybko uznałem, że to coś dla mnie. Oczywiście w tym momencie zaczęły się schody, bo dopadł mnie intensywny okres w pracy, a do tego zaliczyłem kilka wstydliwych porażek. Ale kto nie lubi wyzwań?

Od listopada 2016 roku rozpocząłem regularne – na miarę możliwości czasowych – treningi szachowe. Czytam książki, rozwiązuję zadania, oglądam filmy instruktażowe na YouTube, rozgrywam partie towarzyskie i oczywiście rankingowe. Efekty pojawiły się już po trzech miesiącach – lepsze rozumienie gry, większa świadomość pozycyjna, poprawa instynktu taktycznego, lepsze wyniki i wyższy ranking. Przede wszystkim to jednak mniej wpadek na szachownicy i dużo dobrej zabawy.

Futbol amerykański

To długa i fantastyczna historia, która swój początek miała jeszcze przed upadkiem banku inwestycyjnego Lehmann Brothers, na świecie nie było hipsterów, a FB był mocno niszowym portalem. Ale jednak ta historia się wydarzyła i odcisnęła na mnie swoje piętno.

Na razie napiszę tylko, że grałem przez 5 sezonów, rok trenowałem jedną z formacji ataku. W szufladzie mam 4 medale, w tym jeden za mistrzostwo Polski. Co jeszcze? Bieganie w kasku i zderzanie się z innymi ludźmi może być ekscytujące i zarazem mocno pouczające. Poznajesz swoje ograniczenia, uczysz się radzić sobie ze stresem, masz mocne poczucie przynależności do grupy. Ostatecznie futbol amerykański uczy Cię pokory i w pewien sposób uzależnia od adrenaliny.

Prawdopodobnie więcej historii znajdziesz z czasem na SPG.

Kontakt

Masz pytanie, chcesz zagrać partię, masz uwagi odnośnie bloga lub ciekawe wskazówki – chętnie dowiem się więcej. Zapraszam do korzystania z formularza 🙂

Reklamy