Jak grać w szachy online – 9 sytuacji, których musisz unikać

Jak grać w szachy to pytanie niemal filozoficzne. Każdy amator królewskiej gry rozpaczliwie poszukuje recepty na szybkie, łatwe i przyjemne zwycięstwa. Co ciekawe, w tym samym czasie większość z nas – szachistów amatorów – zapomina o absolutnym minimum komfortu, który pozwala na lepsze skupienie i większą wydajność mózgu w trakcie partii. Wiem, że żyjemy w jakimś piekielnym entropicznym uniwersum – terminy, ASAPy, budżety, wybory, pierdoły. Tutaj nawet 3-latki walą w smartfony jak opętane. Tymczasem zgroza, bo mimo wszytko jakiś zapas zdrowego rozsądku obowiązuje. 

Rozumiem, że pasja, też tak mam 🙂 Grałem w szachy w przeróżnych warunkach – na urodzinach teściowej, tuż przed północą w Sylwestra, w PKP gdzie rwało zasięg, po nieprzespanej nocy i po przejedzeniu świątecznym sernikiem. Efekty były przeróżne, ale najczęściej mało satysfakcjonujące.

Poniżej przedstawiam Wam listę okoliczności, które powinny być ostrzeżeniem. Jeśli znajdziesz się w takiej sytuacji, zastanów się dwa razy, czy jesteś w optymalnej warunkach do rozpoczynania szachowej batalii.

KLIKNIJ I POLUB NASZ FANPAGE NA FACEBOOKU!
KLIKNIJ I POLUB NASZ FANPAGE NA FACEBOOKU!

Jak grać w szachy, żeby się nie ośmieszać – natury nie oszukasz

Czynniki podzieliłem na dwie grupy – związane z naszą fizjologią oraz technologiczne. Pierwsza grupa ma związek z samopoczuciem, kondycją emocjonalną i zdolnością do podjęcia wytężonego wysiłku intelektualnego jaką jest partia szachów.

Zanim przejdziesz do listy doprecyzuję – mówiąc o grze w szachy mam na myśli celowe, poprzedzone namysłem i intencjonalne wykonywanie posunięć w trakcie partii. Pomijam krańcowe sytuacje mechanicznego przesuwania bierek po wirtualnej szachownicy, bez pomysłu i większego sensu. Poza semantyką taka czynność ma niewiele wspólnego z grą w szachy, a wiem, że i takie sytuacje można spotkać w internetowych potyczek.

Enumeracja czynników wpływających niekorzystnie na jakość gry szachowej – na podstawie moich doświadczeń

1. zmęczenie – cytując za Wikipedią „przejściowe zmniejszenie zdolności do pracy spowodowane przez brak rezerw energetycznych.” Mózg, który jest eksploatowany zbyt intensywnie zaczyna się buntować, jego wydajność spada. Oprócz gorszego samopoczucia, problemów ze snem, dochodzą do tego problemy z koncentracją, brak energii i chęci do działania. W takich warunkach gra w szachy nie rokuje dobrze, o wygraną może być znacznie trudniej.

Ostatecznie, możesz to łatwo sam przetestować – spróbuj rozwiązać kilka prostych taktyk tuż po całonocnej imprezie. Jeśli chodzi o mnie, przerabiałem temat w gorącym okresie po narodzinach Maleństwa. Szybko wyleczyłem się partii rankingowych, bo straty były kolosalne, a frustracja narastała lawinowo.

2. stres – jak grać w szachy kiedy adrenalina, kortyzol, przyspieszone bicie serca, spłycony oddech, problemy z koncentracją sieją spustoszenie? Długotrwały stres powoduje uszkadzanie komórek nerwowych w hipokampie, który odpowiada za pamięć. W konsekwencji mózg szybciej się starzeje. Z drugiej strony przypomnij sobie co czujesz w sytuacji stresowej – pobudzenie, które ogranicza Ci klarowność rozumowaniu, o chłodnej ocenie, np. pozycji szachowej nie wspominając. Grając swoją pierwszą partię przy normalnej szachownicy, z nadmiaru emocji zagrałem debiut białymi jak dla czarnych. Mój przeciwnik, wyjątkowo sympatyczny i zarazem poważny 7 latek, prawie spadł z krzesła jak dotarło do niego co właśnie mu zaserwowałem. Opanuj emocje, zwłaszcza te negatywne!

3. hałas, pośpiech – dystraktory ograniczają naszą zdolność koncentracji i na dłuższą metę przeciążają nasz centralny komputer. Ciągłe bodźcowanie mózgu prowadzi do jego przemęczenia, które skutkuje spadkiem zdolności koncentracji. W praktyce tu podstawisz figurę, tam źle przeliczysz wariant, gdzie indziej błędnie ocenisz pozycję. Sam doświadczyłem tego grając tuż przed wyjściem do pracy. Niby wszystko pod kontrolą, ale podświadomie skracałem proces oceny pozycji na szachownicy i analizowanie dostępnych taktyk. Złapałem się na tym w końcówce partii, kiedy dotarło do mnie jak napięte mam mięśnie karku, oraz jak prostą taktykę przeoczyłem.

4. używki – najpopularniejszy jest w zasadzie alkohol, który sprawia, że Twoje komórki nerwowe wolniej się ze sobą komunikują. Resztę możesz dopowiedzieć sobie sam – jak masz dobrze grać w szachy jeśli wcześniej wypiłeś drinka lub dwa. Oczywiście w niektórych sytuacjach kreatywność może wzrastać, ale umówmy się, że nie jest to regułą. Alkohol wpływa na płat czołowy, którego sprawne działanie w normalnych warunkach powstrzymuje nas przed podejmowaniem ryzykownych działań. W praktyce grając po napoju wyskokowym prawdopodobieństwo agresywnych posunięć szachowych, w tym poświęceń materiału, wzrasta. Warto o tym pamiętać jeśli najdzie Cię ochota na partyjkę w stanie upojenia.

Jeśli interesuje Cię tematyka neurologiczna, podana w prosty i przestępny sposób, gorąco zachęcam Cię do przeczytania książki „Mózg rządzi” autorstwa Kaji Nordengen. Jak podkreśla sama autorka, pozycja nie ma ambicji naukowych, ale stanowi próbę przedstawienia złożonego i ważnego tematu w sposób popularnonaukowy.

Szachy internetowe i luka technologiczna

Jak grać w szachy online to również kwestia przygotowania technologicznego. Dobrego smartfona można kupić za całkiem rozsądne pieniądze, pakiet szybkiego internetu to także dobro raczej powszechne. A mimo to nadal jest wiele sytuacji, w których to za mało.

Czego zatem unikać w kontekście sprzętu i warunków gry?

5. komunikacja miejska – ryk silnika, tłok, na zakrętach rzuca niemiłosiernie. A ty siedzisz i liczysz warianty i nie ważne, że właśnie na pokład weszła grupa nastolatków z ADHD. Grać trzeba, szachy to brutalny sport 😉 Oczywiście są i tacy, którzy potrafią osiągać przyzwoite wyniki w takich warunkach, ale w moim przypadku – statystycznie rzecz biorąc – wyniki mam dużo gorsze, szczególnie w trakcie gry w autobusie komunikacji publicznej. Poranna trasa do pracy daje jeszcze nadzieje na przyzwoity rozwój zdarzeń, trasa powrotna to raczej równia pochyła (do komunikacyjnego pandemonium dochodzi jeszcze zmęczenie mózgu po całodziennej orce w biurze). Odradzam, ale jeśli nie dowierzasz to oczywiście zachęcam do podjęcia prób i testów.

6. smartfon – klikanie na ekranie o przekątnej kilku cali wymaga wprawy – szybkie trafianie w odpowiednie pola na małym wyświetlaczu wbrew pozorom może być trudne, zwłaszcza w niedoczasie. Szkoda przegrywać po głupich błędach rodem z czeskiej komedii – podstawił hetmana, bo trafił palcem o 2 milimetry za daleko.

Poza tym myśl perspektywicznie o swoim zdrowiu. Jeśli grasz partię, która może trwać nawet godzinę to gratuluję brawury. Po wizycie u lekarza pracy jetem bogatszy o wiedzę specjalistyczną, która potwierdzona badaniami głosi co następuje – oko zmuszane do patrzenia na mały ekran w bliskiej odległości nieprawdopodobnie przeciąża mięśnie, które nim sterują. W perspektywie kilku lat oczekuj okularów, które podreperują twój zrujnowany narząd wzroku.

7. słabe łącze internetowe – zerwało połączenie w wygranej pozycji, w partii rankingowej? Co za pech, może jednak granie w Pendolino to nie był najlepszy pomysł. No tak, ale przecież miałeś nadzieję, że uda Ci się wygrać zanim pociąg osiągnie prędkość ucieczki ze strefy internetu. To, że w Polsce dostęp do sieci ma 28 milionów ludzi, nie znaczy, że tak własnie jest, np. w PKP. Pogódź się z tym i nie ryzykuj grania jeśli infrastruktura nie dopisuje. Inne niezalecane okoliczności – metro, samochód na autostradzie pośrodku nigdzie, domek w górach na odludziu, etc.

8. niesprawny komputer – mój Lenovo 700 ma to do siebie, że czasem lubi się niespodziewanie wyłączyć (podobno to kwestia problemów z chłodzeniem). Dwie partie już mi w ten sposób położył, więc mam nauczę, żeby do poważniejszych rozgrywek przygotować się sprzętowo lepiej. Poza tym obowiązkowo zasilacz w pogotowiu, bo z bateriami różnie bywa, zwłaszcza w starszym sprzęcie.

9. niesprawna mysz – „sorry, misclick” znasz to? Karjakin tłumaczący porażkę z JKD problemami z myszą? Słabe, nawet bardzo słabe. To jest część gry, jeśli masz słabe narzędzia sterowania, albo nie widzisz gdzie klikasz to Twój problem. Jeśli się pomylisz to nie licz na to, że ktoś pozwoli Ci cofnąć ruch. Sam to przerobiłem epicko, bo zepsuty klawisz kosztował mnie wieżę i hetmana (horror rodem z braci Grimm). Przeciwnik był tak pewny sukcesu, że przeoczył zagrożenie matem na ostatniej linii 🙂 Wygrałem i od razu pobiegłem do sklepu po nowy zestaw sterujący.

Jakie są Wasze doświadczenia z grą w szachy online? Chętnie poznam Wasze pomysły i rady związane z pytaniem jak grać w szachy internetowe, jakich sytuacji unikać i o co zadbać. Prowiant, wcześniejsza wizyta w toalecie, ekspediowanie rodziny na spacer, inne – jakie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s