Poświęcenie i atak na osłabioną pozycję króla

Dwa bardzo ciekawe i ważne zagadnienia dotyczące szachowego rzemiosła – poświęcenie oraz atak na osłabioną pozycję króla. Zapraszam Was do zerknięcia na moją partię, w której zobaczycie cuda zbudowane na fundamencie ułańskiej fantazji. Efektem jest zwycięstwo, ale tylko dlatego, że przeciwnik zrezygnował. Dlaczego to zrobił pozostanie jego tajemnicą. Co więcej silnik szachowy wskazuje na przewagę białych. Co to oznacza? Że mój chytry plan prawdopodobnie wcale nie był dobrze przeliczony, poświęcenie błędne, a do zwycięstwa – jeśli w ogóle – mogła prowadzić bardzo daleka i bardzo kręta droga.

Tak się składa, że ostatnio sporo partii przegrywam – kiepska passa, magiczna faza księżyca, zmienny kurs jena i afera Cambridge Analytica plus sto innych wymówek i przyczynków. Z drugiej strony jeśli już szala zwycięstwa przechyla się na moją korzyść to ma to miejsce w zaskakujących okolicznościach. Wszystko zatem wskazuje, że jestem bez formy i dodatkowo gram bez pomyślunku.

Max Euwe prezentuje – teoria szachowa

W swojej książce „Ocena pozycji i planowanie” legendarny Holender poświęca trochę miejsca na zagadnienia poświęcenia materiału plus dwa całe rozdziały na temat ataku na pozycję króla. Ponieważ akcje kamikaze zawsze postrzegałem jako ciekawe rozwiązanie, rzucenie wyzwania logice przeciwnika, postanowiłem spróbować i tym razem. Była też za tym wszystkim inna motywacja, mniej uświadomiona w trakcie gry, ale o tym za chwilę.

Mam jednak świadomość, że jest to bilet w jedną stronę. Jeśli się uda to otwiera Ci się autostrada do wygranej. Jeśli błędnie przeliczyłeś warianty lub coś pominąłeś… No cóż, wtedy mówisz wszystkim, że to była wartościowa partia instruktażowa, a doświadczenie zaprocentuje w przyszłości 😉

W 10 posunięciu białe grają pionem na h3 – profilaktyka wobec czarnego skoczka przed zajęciem pola g4 (zapis partii poniżej). Czy to było dobre posunięcie? Zgodnie z wykładami Maxa Euwe raczej nie, bo ten ruch rozbija integralną strukturę pionów stojących przed białym królem. Oczywiście nie zawsze takie posunięcie jest błędem, zwłaszcza jeśli czarne nie mają widoków na jednoznacznie skuteczny atak. Mogą jednak dokonać przełomu poprzez poświęcenie materiału. Jak już wspominałem jest to wykonalne, ale zalecane jest dokładnie przeliczenie wariantów.

Poświęcenie gońca – początek chaosu

W tym momencie na scenę wkraczam ja. Jest ok. godz. 22, jestem trochę zmęczony, w perspektywie mam wczesną pobudkę, ale przede wszystkim nie chce mi się dużo myśleć i jestem żądny szachowej krwi. Mógłbym Wam opowiedzieć bajeczkę jak to dokładnie oceniłem pozycję, opracowałem plan ataku i policzyłem możliwe warianty, a to co nastąpiło później było efektem mojego przemyślanego zachowania.

Ale nie powiem tego. Prawda jest taka, że grałem bez konkretnego planu, ze świadomością, że z każdym ruchem wciągamy się w pozycyjne bagno, w którym siedząc po uszy musisz kombinować coraz więcej. Nie miałem ochoty na łamigłówki (choć zazwyczaj lubię), więc szybko dostrzegłem okazję na interesujące potwierdzenie lub obalanie tez wyczytanych w książkach. Jak wygram to świetnie, jak przegram to przynajmniej będzie o czym pisać na blogu.

Sytuacja na szachownicy chwilę przed poświęceniem gońca.

Więc CIACH! Z drewna poszły wióry, osłona króla w pył, goniec do piachu. Gramy dalej.

Jednak nie gramy, oponent zwinął zabawki i poszedł sobie gdzieś. Gdzie konkretnie nie wiem, ale dało mi to do myślenia. W pierwszej chwili uznajesz swój geniusz (dla ścisłowców i informatyków – to autoironia), w drugiej stajesz nad mentalnym rowem i rozważasz, czy Twoja własna pozycja nie była tak beznadziejna, że gościu miłosiernie się wycofał. Oczywiście przesadzam, ale nie mam pewności jak dalej mogła się potoczyć partia. Białe moim zdaniem (choć to nie jest tutaj miarodajne) mogły wymienić hetmany i jakoś się wybronić, a potem przejść do końcówki z przewagą materiału. Z drugiej strony na zupełnie amatorskim poziomie to mógł być początek ich końca, zwłaszcza, że tak odsłonięty król stanowi pokaźny balast.

Zapraszam Was do komentowania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Czy pozycja białych była do uratowania czy może czarne już nadto rozpędziły swoją machinę wojenną. Czy poświęcenie było błędne czy może uzasadnione.

Przy okazji życzę Wam również spokojnych Świąt Wielkanocnych 🙂

Sytuacja po rozbiciu ochrony białego monarchy. Klikając w poniższy obrazek przejdziesz do zapisu całej partii.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s