Bieganie, czyli dodatkowy trening szachowy

Prawa, lewa, wdech, wydech. Czynność powtórzyć. Kontrola czasu, kontrola tempa. I tak przez 21 kilometrów, a potem światło w tunelu. Ale takie prawdziwe, rzeczywiste i wręcz namacalne. To nie żaden przedsionek życia po śmierci, ale tunel nowego Stadionu Śląskiego. Za ok. 90 sekund przetnę linię mety, pognam do strefy po medal i kanapkę z szynką z dodatkiem pomidora. Tymczasem widok nieziemski, piękny obiekt, na trybunach kilka tysięcy widzów, wszystko skąpane w przyjemnym jesiennym słońcu. Tak się spełnia marzenia i buduje pakiet wspomnień na stare lata. Chwilo trwaj, a może nie?

No więc docieram do tej mety z piekła rodem, umęczony jak bies. Ten fantastyczny pierwszy widok Kotła Czarownic z perspektywy murawy to rekompensata za 21 km ciężkiej pracy, zwłaszcza na ostatnim podbiegu. Ktoś zapyta – Ty się chwalisz czy żalisz? To oczywiste, chwalę się i pękam z dumy. Co prawda bieganie w moim przypadku ma swój inny nadrzędny cel, ale wyniki też są na swój sposób ważne. Z niczego jest nic, a czas i miejsce to jednak namacalny dowód w sprawie o sumienność treningową. A to, że skończyłem w połowie stawki to rzecz do pogłębionej analizy na inną okazję. Jako amator gry w szachy online mam w tej kwestii swoje małe przywileje 😉

W zdrowym ciele zdrowy duch

Biegam bo mam świadomość ile jest z tego realnych korzyści. Sporo. Uwierz mi, sam byłem zaskoczony, ale wszystko zweryfikowałem w praktyce, więc masz pewność, że poniższa lista powstała na bazie moich obserwacji:

  • lepsze samopoczucie – po 8 godzinach przy komputerze, tłoku w komunikacji miejskiej i kilku innych przygodach w miejskiej dżungli, 30 minut samotnie na trasie biegowej czyni cuda. Dosłownie, umysł wraca do stanu równowagi, a dodatkowa porcja tlenu znacząco poprawia samopoczucie.
  • sposób na poprawę ogólnego stanu zdrowia – bieganie zmusza Cię do określonego wysiłku, serce pracuje szybciej, układ krwionośny pompuje więcej krwi, mięśnie i stawy pracują – miła odmiana w stosunku do standardowej pozycji pracy. Wystarczą dwa tygodnie biegania – trzy razy na 7 dni to optimum-  i zobaczysz realną poprawę. Z góry uprzedzam, że z czasem zachcesz prawdopodobnie więcej takiego wysiłku, ale trzeba uważać na przetrenowanie. To typowy problem początkujących.
  • optymalna kondycja fizyczna – do dziś pamiętam jak moje ciało zaczynało przypominać worek galarety. Bieganie nie zrobi z Ciebie mistrza kalisteniki, ale na pewno staniesz się bardziej sprawny i elastyczny. To duża zaleta i zupełnie inna jakość, tym bardziej, że wbiegając po schodach na drugie piętro nie wprowadzisz się w stan przedzawałowy.
  • sposób na nadwagę – zaczynasz gubić nadmiar tłuszczu i nawet nie wiesz kiedy. Oczywiście to wymaga  regularnego biegania, które trwa przynajmniej po 40 minut na sesję, ale działa bezbłędnie. Ważne, aby pamiętać o właściwej diecie, czyli 5 posiłków dziennie, omijać przetworzoną żywność. Przy zupełnie rekreacyjnym bieganiu nie potrzebujesz suplementów – wystarczy dobre, domowe jedzenie.
  • dobra lekcja dyscypliny – to ukryta zaleta, nie tylko biegów, ale w ogóle sportu. Dyscyplina – pomimo pejoratywnych konotacji tego  słowa – to duża wartość, która pomaga odnieść sukces w wielu dziedzinach życia. Przestrzegasz dni treningowych, diety, wysypiasz się, unikasz używek, pilnujesz się. Wszystko działa jak w zegarku szwajcarskim, zaczynasz czuć, że wszytko nabiera dodatkowego sensu. W czasach kiedy słowo „konsumpcjonizm” zostało odmienione przez wszystkie przypadki, warto mieć taki wewnętrzny kompas.
  • sposób na dodatkową adrenalinę – każde zawody, a fajnych biegów w Polsce jest przynajmniej kilkanaście w roku, generują dużą dawkę pozytywnych emocji. Pisałem o tym we wstępie – tegoroczny PKO Półmaraton Silesia 2017 będę wspominać jeszcze przez dłuuugie lata 🙂

W ciągu tych kilku lat polubiłem taką formę aktywizacji, ale początki mojej przygody z bieganiem były co najmniej niezręczne. W 2011 roku po zakończeniu kariery zawodniczej futbolisty amerykańskiego (w tamtym czasie słowo „kariera” było adekwatne) w ciągu 4 miesięcy (!)  dostrzegłem realne konsekwencje. Pierwszym objawem był bunt praktycznie wszystkich par spodni – nie mogłem się w nie zmieścić. Kulminacja nastąpiła w Święta Bożego Narodzenia, gdy do stołu siadałem w niedopiętych spodniach garniturowych… Czułem się jak zupełna pierdoła i wcale nie było mi do śmiechu. Jeszcze przed końcem tej uroczystej kolacji zdecydowałem, że zaczynam regularnie biegać.

Jak mi idzie? Różnie, raz lepiej raz gorzej, ale cały czas mam styczność z bieganiem. Najważniejsze skutki uboczne to jednak waga trzymana w ryzach i regularnie wietrzona głowa ze stresu. Poza tym siadając do szachownicy mam pewność, że gra nie zmęczy mnie po kwadransie wytężonego wysiłku umysłowego. Kilometry na trasie to inwestycja w dobre samopoczucie.

Kondycja fizyczna, a sukcesy szachisty

Buddyści, czyli bardzo mądrzy ludzie, od ponad 2,5 tys. lat powtarzają, że umysł i ciało to jedność. Jedno pozostaje w sprzężeniu z drugim, jak naczynia połączone. Oczywiście niby to wszystko oczywiste, ale często – także jako szachiści – o tym zapominamy. Wystarczy tylko spojrzeć na dawnych arcymistrzów, którzy w cumulusach tytoniowego dymu rozgrywali najważniejsze batalie szachowe XX wieku. Mój szachowy guru Aleksander Kotow w swoich książkach regularnie przywołuje opisy takich sytuacji, w których sam nie będąc palaczem musiał rozgrywać partie w zadymionych pomieszczeniach. W tamtym czasie nikt raczej nie myślał, żeby wyskoczyć na siłownię i poprzerzucać żelazo, przebiec 10 km i wypić koktajl proteinowy. Inne czasy, inna świadomość, inne autorytety i wzorce zachowań.

Z czasem jednak nastawienie zaczęło się zmieniać. W pogoni za doskonałością wróciliśmy do podstaw – jak w starożytnej Grecji i Rzymie, do łask wróciła doskonała kondycja fizyczna. Ekscentryczny Bobby Fischer – szachowy mistrz świata w latach 1972 – 1975 – dał wszystkim jasną wskazówkę .

Your body has to be in top condition. Your Chess deteriorates as your body does. You can’t separate body from mind.

Inni uznani arcymistrzowie również odkryli korelację ogólnego wytrenowania fizycznego z sukcesami przy szachownicy:

  • Michaił Botwinnik – mistrz świat z przerwami od 1948 do 1963 roku

Above all else, before playing in competitions a player must have regard to his health, for if he is suffering from ill-health he cannot hope for success. In this connection the best of all tonics is 15 to 20 days in the fresh air, in the country.  

  • Pal Benko – arcymistrz, medalista Mistrzostw Stanów Zjednoczonych

Since your mental state can have such dramatic effects on your body, obviously your physical condition can affect your mental well-being. It follows that regular physical conditioning should be part of your overall chess training.  

Od e4 do Realu Madryt?

Współcześnie zdrowy trybu życia jest modny jak nigdy wcześniej. Także wśród szachistów. Magnus Carlsen dba o swoją kondycję fizyczną – m.in. gra w tenisa i biega, także po boisku piłkarskim. W sieci można trafić na dowody jego aktywności sportowych, a te z pozycji mistrza świata mogę być wyjątkowo atrakcyjne – o tym na koniec.  „Mozart szachów” traktuje wysiłek fizyczny jako sprawdzony sposób relaksu, ale przede wszystkim jako paliwo do swojego silnika odpowiedzialnego za kreatywne rozwiązywanie problemów. Ostatecznie dobra forma fizyczna może przesądzać o wyniku długich partii, a nawet całych turniejów. W 2013 roku Carlsen powiedział w wywiadzie dla Associated Press niezwykle ważną rzecz:

“If you are in good shape and can keep your concentration you will be the one who will profit from your opponents’ mistakes. In general towards the end of the tournaments younger players have that advantage so the other players will have to try to equal that by having good fitness as well.” 

To wiele wyjaśnia, ale daje także do myślenia.

Na koniec obiecana ciekawostka. W 2013 i 2014 roku Carlsen – który w owym czasie zdobywał i bronił tytułu MŚ – został zaproszony przez Real Madryt do honorowego rozpoczęcia meczu ligowego. I kto by pomyślał, że szachista może trafić na Santiago Bernabeu, nawet jeśli „tylko” w roli gościa honorowego 🙂

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s