Zasady gry w szachy, które warto poznać

Tak, wiem – oczekujesz, że poniżej zastaniesz nudnawo-techniczny post o podstawowych zasadach gry w szachy. Nawet przez dwie sekundy miałem zamiar stworzenia takiego wpisu.  Szybko jednak zmieniłem zdanie. Dlaczego? Bo poza wartością SEO dla bloga, raczej niewiele z tego wyniesiesz dla siebie. Będzie zatem inaczej 🙂

Jak już zauważyłeś jestem wielkim fanem gry w szachy. Uwielbiam emocje, nagłe zwroty akcji i ciągłą możliwość doskonalenia. Szachy to gra, która jest dostępna w zasadzie dla każdego, niezależnie od poziomu i umiejętności. Zawsze znajdzie się ktoś, z kim możesz się zmierzyć na żywo lub w internecie. Wszystko czego potrzebujesz to 64 pola szachownicy, 32 figury i odrobiny czasu.

Szachowy dekalog nieoczywisty

Kilka poniższych wskazówek stworzyłem na bazie własnych doświadczeń. Od ponad roku staram się grać regularnie, ale wiadomo, że codzienne obowiązki i limit dostępnego czasu ograniczają moje szachowe preparacje. Mam nadzieję, że poniższe zestawienie pozwoli Ci spojrzeć na królewską grę z innej perspektywy oraz pozwoli Ci uniknąć zbędnego rozczarowania.

#1 – bądź cierpliwy

szybka kombinacja, totalna dewastacja, mat! Kolejne zwycięstwa i Twój ranking pokonuje bariery szachowej grawitacji. A teraz wracamy na Ziemię 🙂 O ile nie jesteś szachowym geniuszem to prawdopodobnie będziesz musiał poczekać na takie fajerwerki. Na pewno przegrasz kilka partii, to normalne. Bądź jednak cierpliwy. Jeśli solidnie przyswoisz zasady gry w szachy  to regularne zwycięstwa przyjdą szybciej niż myślisz. I wtedy zaczniesz czerpać dużą przyjemność z szachowych batalii.

#2 – postaw sobie realne cele

wiem, że gramy amatorsko, ale mimo wszystko zachęcam Cię do postawienia sobie konkretnych celów w realnych ramach czasowych – pierwszy etap – solidna nauka podstawowych zasad, drugi etap – opanowanie dwóch do czterech debiutów (dla białych i czarnych bierek), trzeci etap – nauka podstawowych taktyk, czwarty etap – zrozumienie podstawowych zasad gry manewrowej. W międzyczasie nieocenione okażą się partie towarzyskie, które umożliwią Ci praktyczne wykorzystanie zdobytego zasobu wiedzy. Poza tym zdobędziesz cenne doświadczenie, które zaprocentuje w trakcie potyczek rankingowych.

#3 – przygotuj się

był taki czas, że partie rankingowe grałem tylko w niedziele. Powodów było kilka – więcej czasu, więcej spokoju, byłem wypoczęty, a co za tym idzie bardziej skoncentrowany. Jednak grę o punkty poprzedzały przygotowania – szybkie przypomnienie debiutów, które zamierzałem wykorzystać, kilka zadań taktycznych przed meczem, wyciszenie emocji. Wiem, to brzmi jakbym grał w zawodowej lidze szachowej 🙂 Z drugiej strony takie podejście semi-profesjonalne procentuje lepszymi wynikami. Pamiętaj, przygotuj się!

#4 – oceniaj i planuj

siedzisz przy szachownicy, bitwa trwa, emocje ścinają Ci białko w komórkach. Życie! Są jednak dwie złote zasady gry w szachy, które uratują Twój mózg przed zagotowaniem – regularna ocena pozycji i przygotowanie na tej podstawie planu gry. Czynność powtarzasz. Wielokrotnie. Rzetelna ocena pozycji uratuje Cię przed żenującymi pomyłkami, takimi jak atak w sytuacji gdy trzeba się bronić! Dobry plan pozwoli Ci triumfować w najtrudniejszej grze manewrowej. Uwierz mi – mówią o tym wszyscy klasycy szachów.

#5 – kontroluj własne emocje

dlaczego MJ trafiał najważniejsze rzuty? Bo miał świetną technikę i nerwy ze stali. Wewnętrzny spokój wojownika ninja. Ostatnio oglądałem webinar live z szachów szybkich z udziałem IM Williama Paschalla. 10 sekund na zegarze, nic się nie dzieje. Will spokojnie prowadzi grę, upływający czas w ogóle go nie wzrusza. Ostatecznie wygrywa i równie spokojnie przechodzi do analizy rozegranego meczu. Panika w niczym Ci nie pomoże i na pewno szybko się o tym przekonasz 🙂

#6 – zarządzaj dostępnym czasem

niedoczas. Jeszcze nie raz usłyszysz to słowo. Siedzisz, myślisz, n-ty raz analizujesz zaplanowane posunięcie. Następne co widzisz to ostatnie sekundy na Twoim zegarze… A przecież szło Ci tak dobrze. Najprostsza recepta to dobra znajomość debiutów, która eliminuje ubytki zapasów czasu na początku gry. Poza tym istnieją pewne określone zasady analizy dostępnych wariantów. Wszystko szczegółowo opisał w swojej książce Aleksander Kotow. „Myśl jak arcymistrz” to pozycja, która już została uznana za kanon lektur szachowych.

#7 – graj wypoczęty!

wydajność zmęczonego umysłu dramatycznie spada. Z czasem doszedłem do wniosku, że lepiej odpuścić partię niż przegrać po szkolnych błędach. Dobra zasada i warto jej przestrzegać.

#8 – wyciągaj wnioski

programy szachowe mają opcje analizy rozegranych partii. Warto z nich korzystać, bo to dobry sposób na eliminację własnych błędów. Z drugiej strony wielu doświadczonych szachistów zaleca początkującym umiar – po pierwsze czasem silniki szachowe doradzają mało zrozumiałe posunięcia; po drugie – nie jest ważne samo posunięcie, ale idea jaka za nim się kryje. Tutaj niezbędne jest dobre zrozumienie gry oraz jej istoty, a to wymaga rzetelnej i wytrwałej pracy – najlepiej dwutorowo – samodzielnie w domu oraz z trenerem lub kimś bardziej doświadczonym.

#9 – bądź dżentelmenem/damą

kilka razy w trakcie gry mój przeciwnik użył na czacie słów uznawanych za obraźliwe. Powody są różne – jedni są niecierpliwi, inni chcą Cię wyprowadzić z równowagi, ktoś wypił o jednego drinka za dużo. Jesteśmy dorośli, więc nie muszę tłumaczyć, że takie zachowanie to katastrofa. Gębę masz jedną, więc dbaj o nią.

#10 – przede wszystkim dobrze się baw

bo przecież  o to w tym powinno chodzić. Nie grasz o złote majtki, więc zrelaksuj się i ciesz się chwilą. Warto 🙂

Ostatnia rada dla początkujących szachistów-amatorów

W trakcie rozgrywki emocje bardzo często sięgają często zenitu. Wierz mi, dzieje się sporo, a każdej ze stron zależy na zwycięstwie. Bo parafrazując filozofa, lepiej jest wygrać niż przegrać 😉

Jak możesz sobie pomóc? Jest na to sposób, równie stary jak gra w szachy – zachowuj uważność. Od początku do końca szachowej rozgrywki miej świadomość co się dzieje. Najgorsze co możesz zrobić to stracić kontrolę nad postrzeganiem sytuacji. Często pokusa dynamicznej wymiany materiału lub szybkiego wyprowadzenia armii na plac boju, kończy się bolesną stratą lub nawet porażką. Szachy wymagają ciągłego wysiłku intelektualnego, planowania, analizowania, podejmowania decyzji. To właśnie dlatego, jeśli gram tuż przed snem,  potem nie mogę jeszcze przez godzinę zasnąć, a różne pozycje i posunięcia wyświetlają mi się przed oczami niczym film w kinie.

Ławo powiedzieć, trudniej wykonać, ale próbować trzeba. Jeśli opanujesz rollercoaster myśli, szybko zaobserwujesz poprawę w jakości swojej gry. Z czystym umysłem widzisz więcej, unikasz prostych podstawek i nie poddajesz się impulsom. Ta umiejętność jest kluczowa zwłaszcza w trakcie gry w tak zwanym niedoczasie. Chłodne, niczym chirurgiczna stal, spojrzenie na szachownicę to duża przewaga nad rywalem.

Powodzenia i dobrej zabawy!

Post Scriptum

W szachach online zadbaj o dobrą mysz. Kiedyś taka awaria sprzętu kosztowała mnie prawie zwycięstwo. Gra z telefonu komórkowego na słabym łączu internetowym też nie pomaga – disconnection w kluczowym momencie może mocno zdziwić każego 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s