Genialne szachy – Einstein vs Oppenheimer

Princeton, USA – 1933 rok. W trakcie spotkania Alberta Einsteina z Robertem Oppenheimerem dochodzi do próby sił tych dwóch dżentelmenów. Genialne umysły uzbrojone w koncepcje partii hiszpańskiej podejmują walkę na szachownicy. Twórca teorii względności nie decyduje się na wariant wymiany gońca za skoczka i rozpoczyna się batalia w centrum szachownicy. Ciekawi wyniku? Zapraszam do obejrzenia filmu Mato Jelica, bo taką ciekawostką można błysnąć na niejednym spotkaniu towarzyskim ;).   

Einstein grywał w szachy, choć podobno twierdził, że same zasady gry są swoistym ograniczeniem wolności w myśleniu. Nie wiem czy faktycznie w taki sposób odniósł się do królewskiej gry – poszukiwania w sieci na razie nie pomogły mi ustalić prawdy. Z drugiej strony dla tak kreatywnego i nieszablonowego umysłu, teoria debiutów, ocena pozycyjna, liczenie wariantów i podobne aktywności, faktycznie mogły jawić się jako tłumik nałożony na nieskrępowane wolnomyślicielstwo.

Partia hiszpańska (Ruy Lopez) – obrona Morphy’ego

Wróćmy jednak do partii Einsteina z Oppenheimerem. Panowie postanowili zmierzyć się w ramach partii hiszpańskiej, jednego z najstarszych znanych debiutów szachowych. Otwarcie zostało opisane pod koniec XV wieku, w tzw. manuskryptach z Getyngi – istotnie brzmi to imponująco i zarazem tajemniczo. Tak czy inaczej, partia hiszpańska jest niezwykle popularnym debiutem szachowym, bardzo często używanym na wielu poziomach szachowej rywalizacji. W ostatnim meczu o mistrzostwo świata Magnus Carlsen (aktualny mistrz) i Sergiej Karjakin bardzo często sięgali po to rozwiązanie. Tutaj ciekawostka – w 12 pojedynkach odnotowano 10 remisów, a o tytule rozstrzygnęła dogrywka prowadzona w formacie szachów szybkich. Ostatecznie mistrzostwo obronił Carlsen, a zastępy szachowych ekspertów nadal się zastanawiają czy w najbliższych latach znajdzie się ktoś lepszy od genialnego Norwega.

Zapraszam Was do obejrzenia krótkiego podsumowania, a zaraz po nim do przeczytania ciekawostki o genialnym Albercie Einsteinie.

 

Gra kombinatoryczna – technika dla kreatywnych**

Od dziesiątek lat wielu uczonych zastanawiało się co stanowiło o wyjątkowości Einsteina. Badania mózgu genialnego fizyka prowadzone po jego śmierci, dowiodły, że posiadał on o 400 procent więcej komórek glejowych na neuron niż u przeciętnego człowieka. Prowadząca badania dr Marion Diamond ustaliła, że neuronowa stacja przekaźnikowa Einsteina była ponadprzeciętnie rozwinięta. Niestety nie udało się potwierdzić czy taka struktura mózgu to pochodna nietypowej budowy anatomicznej organu czy efekt stosowanej przez noblistę techniki gry kombinatorycznej.

Powstaje zatem pytanie czym jest owa gra kombinatoryczna?

W uproszczeniu to sposób rozwiązywania problemów w dwuetapowym procesie wizualno-werbalnym. Najpierw szukamy twórczego rozwiązania problemu, poprzez fantazjowanie i twórcze wyobrażenia. Następnie jeśli dochodzimy do satysfakcjonujących wyników przechodzimy do opisania rozwiązania za pomocą standardowego opisu.

Dla wzmocnienia efektu twórczego Einstein uwielbiał także dyskutować swoje opinie w gronie znajomych uczonych. Takie nieformalne spotkania odbywały się w tzw. Akademii Olimpijskiej, gdzie swobodna wymiana myśli oraz opinii była wartością nadrzędną.

** na podstawie książki „Myśleć jak geniusz” autorstwa Michaela J. Gelba.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s