Szachy, adrenalina i futbol amerykański

Towarzystwo wygląda na nieco zbite z tropu – Grasz w szachy? Ale jak, przecież to nudne i dla starych ludzi – rzuca Piotr, który jako jedyny nie stracił rezonu. Po raz kolejny stykam się z tak daleko posuniętą ignorancją. Ludzie jeszcze nie wiedzą, ale moda na szachy jest tuż za rogiem.  Napędza ją zmysł kombinacyjny i gwałtowne skoki adrenaliny, które są wpisane w DNA tej gry. Powiem więcej – bitwa na szachownicy to magia w najczystszej postaci.

 

Na tamtej imprezie pośmialiśmy się, że jedną nogą jestem już w domu starców. Dyplomatycznie przemyciłem kilka smaczków, między innymi o dżungli sycylijskiej, kompletnym szaleństwie taktycznym gambitu królewskiego i głośnej potyczce 13-letniego Magnusa Carlsena z żywą legendą Garrym Kasparovem.  W pewnym momencie śmieszki-heheszki ustały, a kilka osób zaczęło zadawać konkretne pytania.

Dlaczego warto grać w szachy?

Jak nauczyć się gry w szachy, jak trenować szachy, czy to trudne i czy to prawda, że szachy rozwijają zmysł strategiczny? Ludzie pytali, a to woda na mój młyn! Przez te kilkanaście minut mogłem opowiadać o mojej pasji, a nie kolejnym modny serialu. Moja gra  o tron nie trwa 7 sezonów po kilkaset minut każdy. Moje bitwy to jednorazowo tylko ok. 30 minut łącznie.  Ludzie potakiwali z zaciekawieniem.

No więc dlaczego warto? Powodów jest zupełnie wiele, ale szanując Twój czas proponuję Ci na początek zapoznanie się z krótką listą argumentów na rzecz królewskiej gry:

  • Szachy to relaks – po pracy, w weekend, lub tak zwyczajnie, żeby oderwać się od rzeczywistości i zmierzyć ze znajomymi lub graczami z drugiego końca świata. Znasz lepszy sposób na fajne spędzenie czasu? Pewnie tak, ale szachy mogą być bardzo przyjemną odmianą, zwłaszcza jeśli lubisz odrobinę zdrowej rywalizacji
  • Szachy to adrenalina i emocje – jeśli faktycznie nastawiasz się na wynik i lubisz kolekcjonować zwycięstwa to dobrze trafiłeś. Poziom szachisty określa ranking (ELO lub GLICKO2), a jego zdobywanie gwarantują tylko zwycięstwa nad innymi szachistami (choć czasem także remisy). Żona wyszła do sklepu? Matka dzwoniła sześć razy? Możliwe, że nie zauważyłeś, bo właśnie grałeś bardzo ważną partię 😉
  • Szachy to nauka kreatywnego myślenia – prawdziwa bitwa idei oraz pomysłów. Schematy i zasady to jedno, warto je poznać i stosować, ale prawdziwą przyjemność daje łamanie szablonów. Poświęcisz gońca lub skocza, ale dzięki temu otwierasz linię do ataku decydującego o wyniku bitwy. Szachy to zdecydowanie gra dla ludzi twórczych
  • Szachy to dobra lekcja myślenia o „dużym obrazku” – tak, strategia. Przesuwanie bierek bez większego zamysłu na dłuższą metę nie ma sensu. Szachy to gra, która nauczy Cię myślenia w szerokiej perspektywie, analizy sytuacji, planowania i egzekucji założeń. Brzmi znajomo? To dobrze, bo takie umiejętności będą przydatne na co dzień, np. w pracy
  • Szachy to cenna waluta towarzyska – zdecydowanie! Pamiętasz mój przypadek z imprezą na której zostałem cichym bohaterem wieczoru? Teraz dodaj do tego fakt, że dzięki szachom internetowym możesz grać z ludźmi z całego świata (dosłownie). Moja lista międzynarodowych potyczek – pomimo wciąż relatywnie krótkiego doświadczenia – zwiera graczy z takich państw jak USA, Turcja, Kazachstan, Arabia Saudyjska, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, Norwegia i oczywiście Polska. Z każdym graczem możesz rozmawiać na czacie lub w wiadomościach prywatnych. Takie kontakty to źródło niezliczonych anegdotek, które możesz opowiadać na rodzinnych sabatach i znajomym przy piwie (prawdopodobnie rzemieślniczym ;).

Powodów mogę podać jeszcze kilka, ale po co? Nie spróbujesz, nigdy się nie przekonasz. Decyzja należy tylko do Ciebie.

Futbol amerykański i szachownica?

Być może – ale niekoniecznie – zaintrygowało Cię zdjęcie futbolisty amerykańskiego? No cóż, przyczyny są dwie – po pierwsze chciałem przykuć Twoją uwagę . Skoro czytasz te słowa to manewr prawdopodobnie okazał się skuteczny 😉 Drugi powód to mój sentyment do tej gry – jako zawodnik drużyny futbolowej spędziłem na boiskach 5 sezonów, a raz dane było cieszyć się z Mistrzostwa Polski.  Teraz już wiesz, że wysoki poziom adrenaliny nie jest mi obcy. I wiesz co? Za każdym razem gdy siadam do szachownicy – na żywo czy internetowej – znowu czuję emocje jak za dawnych lat na boisku. Przesadzam? Jeśli nawet, to tylko odrobinę.

 

foto: pixabay.com

Reklamy

5 comments

  1. Dobre pytanie. Może być jedno lub drugie, zależy od punktu widzenia. Faktycznie stereotypowe postrzeganie szachistów jest takie jak z partii dawnych mistrzów – dwóch panów w średnim wieku, mocno zadumanych i zanurzonych w kłębach dymu tytoniowego lub grupka nerdów w okularach z grubą oprawą recytująca posunięcia z pamięci. A to się zmienia, głównie dzięki łatwemu dostępowi do szachów online. Tak czy inaczej zdziwienie ludzi, że gram w szachy jest zawsze bezcenne 🙂

    Polubienie

  2. […] W środowisku futbolu amerykańskiego panuje takie powiedzonko „Offense sells tickets, and defense wins championships” (w bardzo luźnym tłumaczeniu – ofensywa zapełnia trybuny, defensywa odwala czarną robotę i zdobywa mistrzostwo). Dobrze powiedziane, w punkt. Gdy zdobywaliśmy mistrzostwo to właśnie nasza defensywa w kluczowych momentach utrzymywała nas w finale przy życiu. […]

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s